http://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 109 Aktywnych, 1 Zalogowanych - Godzina: 21:55
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


echobike

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
To już jest koniec...
  echobike, Jan 24 2014

To już jest koniec... koniec studiowania.

Studia
Wczoraj się obroniłem i wreszcie kończę swoją edukację na Politechnice Śląskiej. Było ciężko, miałem trochę przerw w studiowaniu, ale jednak nie poddałem się i wytrwałem do samego końca. Ciągle sobie to tłumaczyłem w ten sposób, że szkoda mi było tych lat już zaliczonych oraz studia to zawsze papierek, który może być furtką awaryjną w razie pokerowych niepowodzeń. No i w końcu udało się!

Poker
Na 10 dni przed obroną odpuściłem już praktycznie całkowicie pokera i skupiłem się tylko na nauce. Teraz jednak zamierzam powrócić do gry. W tym miechu jak na razie, rozegrałem 37k rozdań i niestety moje wyniki są kiepskie - jestem na minimalnym plusie. Moim obecnym celem jest zdobycie statusu Black Card, dzięki czemu będę mógł przekonwertować swoje punkty na kasę, bez potrzeby jej uwalniania. Aby uzyskać ten status, muszę w ciągu kolejnych 20 dni rozegrać około 34k rozdań na NL50, z czym nie powinienem mieć większych problemów - tym bardziej, że teraz już żadne terminy mnie nie gonią.

Sport
Obecna pogoda niestety nie sprzyja rowerowym treningom, dlatego też od przyszłego tygodnia zamierzam powrócić na siłownię. Nie ćwiczyłem na niej od ponad miesiąca z powodu świąt i studiów. Muszę zrobić życiową formę na sezon rowerowy i wakacyjny.

Na koniec kącik muzyczny:






*****1 votes

Komentarze (9)


  echobike, Dec 25 2013

Od ostatniego wpisu jak zwykle dosyć dużo się u mnie wydarzyło. Zacznę od spraw pokerowych.

POKER
Na początek rzecz, która wywołała sporo zamieszania wśród użytkowników tlpoker. Mianowicie, w drugiej połowie października dostałem za darmo wejściówkę do satelity PCA 2014. Od depozytu 50$ dostawało się za free bilet do satelity wart 11$. Kilka najlepszych miejsc przechodziło do satelity 109$, następnie kilka najlepszych miejsc przechodziło do satelity 665$ i następnie 4 najlepsze miejsca dostawały pakiet PCA 2014. Zająłem piąte miejsce, za które była nagroda pieniężna. Szczegóły można przeczytać tutaj: http://www.tlpoker.pl/h/173331

W październiku rozegrałem jedynie 3000 rozdań. Dopiero od listopada zacząłem grać więcej i szło mi całkiem nieźle. W listopadzie rozegrałem 32k rozdań, natomiast w grudniu już 51k. Robiłem też kilka shotów na NL100, co ogółem nie skończyło się zbyt dobrze. Niestety kiepsko jest z traffic’iem na FTP i często przy shotach na NL100 muszę grać na stołach shallow, na których można się wkupować za max 40bb. :/ Nie ma szans, żebym mógł odpalić 9 stołów NL100 z 100bb jednocześnie (na tylu gram zwykle, bądź nawet czasem do 12). W momencie pisania tego wpisu, na NL100 jest tylko 5 pełnych stołów, z czego 2 to stoły shallow. Także nie ma mowy o table selection w tym wypadku. Musiałbym grać chyba tylko połowę stołów wtedy, bo wszędzie pełno regów... Gdzie te czasy, kiedy nie było problemu ze znalezieniem 6 stołów NL200-400 z fishami?! Aż boję się pomyśleć, bo będzie, jeśli kolejne kraje odłączą się od globalnej puli graczy...

Wyniki z NL50 oraz NL100 od października przedstawione są na rys. 1-3.


Rys.1 Wyniki z NL50-100 od października


Rys.2 Wykres z NL50 od października


Rys.3 Wykres z NL100 od października

W roku 2013 rozegrałem 336k rozdań i pod tym względem jest to trzeci najlepszy rok w mojej ponad 6-letniej pokerowej karierze (w najlepszym roku rozegrałem 585k rozdań). Generalnie, w ostatnim czasie wróciła mi motywacja do grania z czego jestem bardzo zadowolony. Wszystko dlatego, że w ostatnim okresie mam dobre wyniki. Wiadomo, że gdy każdą kolejną sesję kończy się na minusie, człowiekowi stopniowo odchodzi chęć do gry (no może tylko nałogowi hazardziści mają nieco inaczej). Ja niby miałem zawsze tak, że jeśli byłem na minusie, grałem więcej i więcej aż do momentu odbicia chociaż do 0. Jednak czasem miewałem już takie momenty, że będąc na minusie i grając naprawdę sporo, ciągle nie udało mi się odbić. Albo były też momenty, w których odrabiałem wszystkie straty, zaliczałem mały plus, po czym znów następował mega dołek. To wszystko powodowało frustrację oraz w ostatecznym rozrachunku, niechęć i brak motywacji do gry. Póki co, jest jednak zupełnie inaczej i gra się bardzo przyjemnie – oby tak było jak najdłużej.

STUDIA
Jakiś czas temu postanowiłem sobie, że wezmę się za studia na poważnie (jeśli ktoś jest na bieżąco z moim blogiem, to wie, że brałem już w sumie parę urlopów dziekańskich), bo mam już dosyć tego jeżdżenia na uczelnię i babrania się z czymś, co generalnie mało mnie interesuje. Nigdy nie chciałem całkowicie zrezygnować ze studiów, bo miałem na uwadze fakt, że z pokerem może być różnie i wyższe wykształcenie zawsze może mi się jeszcze do czegoś przydać. No i w ten sposób, udało mi się zabrnąć na 7-my semestr. Obecnie zaliczyłem już wszystkie przedmioty oraz w grudniu w ciągu około 5 dni napisałem całą pracę inżynierską, która liczy 52 strony. Promotor ocenił pracę na 5, ale jeszcze czeka ją sprawdzenie przez antyplagiat oraz recenzenta. Pracę pisałem sam, ale jednak niepewność pozostaje, bo nie wiem do końca jak działa ten system plagiat.pl. Słyszałem, że podobno jeśli ma się w pracy często używane zwroty (np. jak widać z załączonego obrazka, analizując powyższy wykres, itp.), to ten system zalicza je jako plagiat. Ciekawe jak to wyjdzie. Mam nadzieję, że nie będę już musiał niczego poprawiać, bo chyba szlag mnie trafi, albo co gorsza, nie zostanę posądzony o plagiat. Poza tym wszystkim, warto jeszcze przypomnieć, że w grudniu, poza napisaniem pracy, rozegrałem już ponad 50k rozdań, także miesiąc ten był bardzo pracowity, a jeszcze się nie skończył! Został jeszcze tydzień czasu, a teraz mam wolne od uczelni, więc pewnie jeszcze trochę pogram po świętach.

SIŁOWNIA I DIETA
Na siłowni tak na poważnie, ćwiczę już od 13 miesięcy (wcześniej najdłużej ćwiczyłem przez 5 miesięcy, lecz potem miałem półroczną przerwę). Dietę również trzymam cały czas. Jedynie raz w tygodniu, kiedy spędzam czas z dziewczyną, pozwalam sobie na kebaba z kurczakiem, który wręcz uwielbiam, oraz na jakiś alkohol. Ostatnio dosyć często piję herbatki z dwoma kieliszkami wódki, jednym kieliszkiem zagęszczonego soku malinowego oraz z jedną łyżeczką miodu. Jest to idealne rozwiązanie na długie zimowe wieczory - polecam!
Miałem kilka przerw spowodowanych chorobą oraz wyjazdem na wczasy. W każdym razie, jeśli zdrowie i czas pozwala, staram się regularnie ćwiczyć i dbać o swoją formę. Niestety od dosyć długiego już czasu nie mam progresu, a przy niektórych ćwiczeniach nawet zauważyłem regres. Będę musiał zmienić plan treningowy, bądź dodać trochę kcal w diecie, ponieważ od długiego już czasu waga stoi mi w miejscu. Obecnie ważę 80kg. Właściwie to nie chciałbym ważyć już więcej, ale żeby być silniejszym, musiałbym chwilowo nabrać trochę więcej masy mięśniowej - dajmy na to do 85kg, a potem dodać cardio i stracić trochę tłuszczu, czyli wrócić z powrotem do wagi 80kg.

ANGINY
Jeśli chodzi o moje przerwy od siłowni, są one często spowodowane anginami. Na pierwszą anginę zachorowałem w czerwcu zeszłego roku. Dostałem jakiś antybiotyk (nie pamiętam już jaki) i po wyleczeniu się, miałem spokój aż do kwietnia 2013. W kwietniu zachorowałem na Wielkanoc. Pierwszy lekarz okazał się konowałem i przepisał mi pełno niepotrzebnych lekarstw oraz antybiotyk Klabax w dawkach, jak się później okazało, dla dzieci. :/ Doprowadziło to do tego, że w dniu Wielkanocy wylądowałem w szpitalu. Tam przepisali mi lek Augmentin w dawkach 1g 2x dziennie. Poza tym jakieś płukania gardła wodą utlenioną, itp. Po paru dniach przyszła ulga i znów mogłem się cieszyć zdrowiem. Niestety odbiło się to na siłowni - regres był wyraźnie widoczny. Po zaledwie 3 miesiącach, gardło znów zaczęło mnie lekko pobolewać. Wolałem nie czekać i od razu wybrałem się do lekarza. Okazało się, że to nawrót anginy. Przepisał mi Augmentin SR i Ismigen oraz dał skierowanie do laryngologa w celu oceny czy migdałki nadają się do usunięcia. Ulga przyszła dosyć szybko i na szczęście na wczasach nic mnie nie bolało. Laryngolog nie dał jednoznacznej odpowiedzi, czy migdałki nadają się do usunięcia - dał mi skierowanie do jakiegoś specjalisty, ale olałem to już, bo w necie się naczytałem sporo o usuwaniu migdałków i wcale nie ma to takiego zbawiennego wpływu na nasz organizm oraz nie chroni przed anginą, bo potem grożą nam jeszcze gorsze powikłania, typu zapalenie krtani, itp. Cytat z jednego forum: „Usunięcie migdałków nie tylko nie poprawi odporności, spowoduje że zamiast zapalenia mogdałków zaczną się stany zapalne krtani, tchawicy, oskrzeli czy zatok. Stanowczo sprzeciwia się usuwaniu migdałków wiele autorytetów z dziedziny laryngologii. Ja sam mam kilku przyjaciół z usuniętymi migdałami i żaden z nich nie jest zadowolony z decyzji.” W ten sposób minęło kolejnych kilka miesięcy bez choroby, po czym na początku listopada, angina powróciła ponownie. Znów wizyta u lekarza, który powiedział, że migdałki należy wyciąć, bo nie mogę wiecznie zażywać coraz to nowszych antybiotyków - w końcu one w jakimś stopniu wyniszczają mój organizm i sprawiają, że bakterie się na nie uodparniają. Zapytałem jednak czy ostateczna decyzja należy do mnie i lekarka odpowiedziała, że tak. Także znów postawiłem na swoim i nie będę miał wycinanych migdałków. W listopadzie dostałem antybiotyk Dalacin 300mg 3x dziennie, który pomógł mi dosyć szybko. Od tamtej pory minęły niecałe 2 miesiące i jakoś od wczoraj znów zaczyna mnie pobolewać gardło. :/ Jednak chyba nie jest to angina, ponieważ przy anginie zawsze miałem białe naloty na migdałkach, a dziś mam tylko zaczerwienione gardło. Pozostaje mieć nadzieję, że to jest tylko zwyczajne przeziębienie. W każdym razie, jestem w kropce i nie wiem co robić. Anginy będą raczej powracać, bo paciorkowce wciąż są w moim organizmie – raczej nie da się całkowicie ich wytępić. Z reguły jednak są w uśpieniu, a atakują dopiero w momencie osłabienia odporności albo np. po wypiciu zimnych napojów. Dlatego też już w ogóle nie jadam lodów, ani nie piję niczego zimnego, bo mam świadomość jak się to może skończyć... :/ Ostatnio znalazłem w necie ciekawy artykuł na temat naturalnych sposobów walki z anginą wywołaną gronkowcem złocistym – co o tym sądzicie? http://www.aniamaluje.com/2013/07/jak-naturalnie-wyleczyam-sie-z.html Jeszcze chciałbym dodać, że ja nie wiem czy jestem zarażony akurat gronkowcem złocistym. Jeszcze żaden lekarz nie kazał mi robić wymazu z gardła - chyba trochę dziwne, czyż nie? :/ Leczę się w przychodni publicznej z NFZ. Teraz pytanie do Was. Czy ktoś z Was chorował/choruje regularnie na anginy? Może komuś udało się pozbyć tego świństwa na stałe? Jeśli tak, to czekam na pomoc.

TRIAL
Jeśli chodzi o trial, to od ostatniego wpisu byłem na rowerze zaledwie parę razy. Bardziej skupiam się na siłowni i jakoś przeszła mi zajawka na rower – tym bardziej, że nie jest już tak ciepło na zewnątrz. Rower jest najlepszy na wiosnę i lato, także na ten okres sobie go zostawiam.

MTB
Z rowerem górskim w zasadzie j/w. Zaliczyłem kilka tras, ale niezbyt długich. Nie ciągnie mnie jakoś do tego już - w końcu całą swoją okolicę już zwiedziłem. Poza tym, nie chcę stracić masy mięśniowej, nad którą tak ciężko pracuję na siłowni.

Kilka zdjęć z wycieczki do Goczałkowic Zdroju:





CELE
Jeśli chodzi o cele na nowy rok, to tak jak poprzednio, nie stawiam sobie żadnych. Zauważyłem jedną ciekawą rzecz u siebie. Kiedy stawiam sobie konkretne cele typu rozegranie X rozdań, wtedy czuję się jak jakiś niewolnik i to mnie trochę demotywuje do pracy - myślę sobie, że jeszcze tyle pracy przede mną. Natomiast jeśli nie stawiam sobie celów, wtedy gra mi się przyjemniej. Bardziej skupiam się na podejmowaniu właściwych decyzji, aniżeli na tym, że muszę w danym dniu rozegrać jeszcze tyle, a tyle rozdań, bądź wyrobić ileś tam bonusu. Brak konkretnych celów sprawia, że nie czuję na sobie takiej presji, i dzięki temu gram więcej oraz skupiam się na rzeczach najwłaściwszych. Ogólne cele jednak jakieś tam warto mieć, żeby w jakiś sposób ukierunkować swoją drogą w życiu i ja takie cele posiadam, ale nie są to do końca cele pokerowe i dlatego też nie czuję potrzeby wypisywania ich tutaj.

To tyle na dziś.

WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2014 !!!



0 votes

Komentarze (6)


Wakacje, studia, cele
  echobike, Oct 12 2013

Od ostatniego mojego wpisu wiele się wydarzyło. Obiecałem, że ten wpis miał być z wynikami z NL100 i słowa dotrzymam.


POKER
Jako, że na NL50 w sierpniu szło mi bardzo dobrze, postanowiłem dać sobie szansę i spróbować swoich sił na levelu wyżej. Niestety jak się później okazało, nie była to dobra decyzja, choć zawsze zdobyłem jakieś nowe doświadczenie.

Wyniki z NL100 z sierpnia:


Jak widać, miałem dużo pecha, bo cały wykres to praktycznie równia pochyła w dół. Nie grałem też najlepiej.

Kilka rodzynek:
http://www.tlpoker.pl/h/172313
http://www.tlpoker.pl/h/172314
http://www.tlpoker.pl/h/172719
http://www.tlpoker.pl/h/172741

Nie usprawiedliwiam się powyższymi rozdaniami, ponieważ wiem, że nie grałem najlepiej i mam nauczkę na przyszłość. Przy kolejnym shocie po wtopieniu max 4 bi, będę wracał na NL50. Czasem ciężko powiedzieć stop i wyjść w odpowiedniej chwili.

Na szczęście bonusy i RB bardzo zniwelowały mój DS. Poza tym, we wrześniu na NL50 udało się troszkę ugrać.

Wyniki z NL50 z września:



STUDIA
Jeśli chodzi o studia, to udało mi się zaliczyć III rok i obecnie zaczynam pisać pracę inżynierską. Chciałbym już wreszcie zrobić tego inżyniera i mieć to za sobą. Na magistra nie zamierzam iść.


SIŁOWNIA
Od listopada 2012 w miarę regularnie ćwiczę na siłce i zdrowo się odżywiam. Od tamtego czasu zrobiłem ogromne postępy i jestem z siebie bardzo zadowolony. Zresztą oceńcie sami:


Od miesiąca jednak w ogóle nie ćwiczyłem, bo miałem sesję na studiach i jakoś początek jesieni wywarł na mnie taki negatywny wpływ - odechciało mi się wszystkiego. W każdym razie, w tym miesiącu zamierzam już wrócić do regularnych ćwiczeń.


TRIAL
Na rowerze ćwiczę stosunkowo rzadko - bardziej jakoś skupiałem się przez ten rok na siłowni. Nie mniej jednak, udało się nagrać w tym roku krótki film.


MTB
Kto uważnie śledzi mój blog, wie że kiedyś miałem ogromną zajawkę na długie trasy rowerowe. W tym roku jednak jakoś przeszło mi to zainteresowanie. Główną tego przyczyną jest fakt, że w mojej okolicy objeździłem już praktycznie wszystko, a ja nie lubię stać w miejscu. Poza tym, obserwowałem swój organizm i doszedłem do wniosku, że takie długie dystanse nie mają dla mnie korzystnego wpływu. Spalałem tylko mięśnie i miałem coraz mniej siły, którą potrzebuję do trialu i na siłkę. Także obecnie zrezygnowałem już z takich długich dystansów. Czasem wyjdę sobie pojeździć, ale gdzieś w okolicy tylko.

Kilka tras pokonanych od czerwca:
1. http://goo.gl/maps/Y7ftj Katowice
2. http://goo.gl/maps/NUSXQ Imielin
3. http://goo.gl/maps/I8PYv Wyry
4. http://goo.gl/maps/JzwbP Imielin
5. http://goo.gl/maps/cjzXS Ornontowice
6. http://goo.gl/maps/FNvSH Wiesiółka

Nawet trochę się tego uzbierało. Kilka zdjęć z wycieczki do Wiesiółki przez Będzin i Pogorię:









WCZASY
W tym roku pojechałem z dziewczyną do moich ulubionych Międzyzdrojów na wczasy. Parę zdjęć:













PAŹDZIERNIK - CELE
1. Jeździć regularnie na uczelnię i być na bieżąco,
2. Rozegrać >50k rozdań na NL50-100,
3. Zdobyć status Diamond,
4. Regularnie ćwiczyć na siłowni,
5. Zdrowo się odżywiać,
6. Treningi trialu 1x w tygodniu.

Na koniec kącik muzyczny:







*****1 votes

Komentarze (4)




Następna strona



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2017. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker